GDYBY LUDZIE UWIERZYLI W OBJAWIENIA, TO UNIKNĘLIBY WIELU NIESZCZĘŚĆ, BO PAN BÓG CHCE POMÓC LUDZIOM W UTRZYMANIU POKOJU NA ŚWIECIE. TYLKO SZATANOWI ZALEŻY NA ŚMIERCI I NIESZCZĘŚCIU CZŁOWIEKA I WSZYSTKO ROBI, ABY TEN CZŁOWIEK NIE WIERZYŁ OBJAWIENIOM BOŻYM.

 

 

KRÓLUJ NAM JEZU CHRYSTE

!Dzisiaj piątek 9 sierpnia AD 2013. Równo 68 lat temu, 9 sierpnia 1945r. została zrzucona z amerykańskiego bombowca  B-29druga bomba atomowa (po Hiroszimie w dn. 6 sierpnia 45r.) na japońskie miasto Nagasaki.

 

Po wpisaniu w Google słów: Bomba atomowa nad Nagasaki, można było przeczytać taką oto informację: GDYBY LUDZIE UWIERZYLI W OBJAWIENIA, TO UNIKNĘLIBY WIELU NIESZCZĘŚĆ, BO PAN BÓG CHCE POMÓC LUDZIOM W UTRZYMANIU POKOJU NA ŚWIECIE. TYLKO SZATANOWI ZALEŻY NA ŚMIERCI I NIESZCZĘŚCIU CZŁOWIEKA I WSZYSTKO ROBI, ABY TEN CZŁOWIEK NIE WIERZYŁ OBJAWIENIOM BOŻYM.

 

 

"W trzy dni później Amerykanie zaatakowali ponownie, tym razem celem było kolejne japońskie miasto, Nagasaki. 9 sierpnia o 3.49 następny B-29 wystartował z Tinian. Major Charles Sweeney w "Bock's Car" skierować się miał nad Kogurę, aby tam zrzucić "Fat Man" - bombę plutonową. Niestety, działanie uniemożliwiała mu gruba powłoka chmur, choć meteorolodzy zapowiadali przejaśnienia. Ponadto jego zbiornik paliwa był uszkodzony, dlatego pilot musiał się spieszyć z podjęciem decyzji. Po wykonaniu dwóch rund postanowił zrezygnować z bombardowania Kogury, obierając za cel Nagasaki. Skierował się nad miasto, ale i tym razem nie mógł znaleźć dziury w powłoce chmur. W pewnym momencie ujrzał upragnione światło w tunelu. O 11.02 kolejny wybuch wstrząsnął Japonią - bomba plutonowa o sile 21 TNT, wypuszczona przez bombardiera kapitana K.K. Beahana szybowała przez kilkadziesiąt sekund po czym zrównała Nagasaki z ziemią, zabijając w jednej chwili 70 000 mieszkańców miasta. Nie pomogły bowiem zrzucane nad Japonią ulotki w dzień po pierwszym ataku, głoszące:


"Posiadamy najbardziej niszczycielski materiał wybuchowy, jaki kiedykolwiek wynalazł człowiek. Jedna tylko skonstruowana przez nas ostatnio bomba atomowa ma siłę równą ładunkowi bomb zrzuconych przez 2000 naszych gigantycznych bombowców B-29. Ten straszliwy fakt wart jest zastanowienia i zapewniamy, że jest groźnie prawdziwy. Właśnie zaczęliśmy stosować tę nową broń przeciwko Waszej ojczyźnie. Jeśli wątpicie w nasze słowa, zapytajcie, co się stało z Hiroshimą, gdy spadła na nią bomba atomowa. Prosimy, zwróćcie się do cesarza, żeby zakończył tę wojnę. Powinniście podjąć teraz działania na rzecz zaprzestania zbrojnego oporu. W przeciwnym razie będziemy zmuszeni użyć bomby oraz innych rodzajów naszego uzbrojenia, żeby szybko i zdecydowanie zakończyć wojnę."

 

Jedno z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów, pochodzi wlaśnie z Nagasaki.

 

W tym Orędziu Matka Boża mówiła:

 

Przyprowadziłam cię do tego wielkiego narodu nowego kontynentu, abyś tu przeżył święto Mojego Niepokalanego Serca. Jesteś w mieście skąpanym we krwi pierwszych męczenników japońskich. Znajdujesz się dokładnie w tym miejscu, w którym straszna broń w jednym momencie zabiła wiele tysięcy Moich biednych dzieci. Obok ciebie wznosi się kościół, nad którym nastąpił wybuch bomby atomowej.

 

Moje małe dziecko, to miejsce i ten dzień są dla ciebie znakiem, a za twoim pośrednictwem pragnę go dać również wszystkim Moim umiłowanym synom.

To, co wydarzyło się w tym miejscu, może wkrótce zdarzyć się we wszystkich częściach świata, jeśli Moje dzieci nie przyjmą Mojego zaproszenia do powrotu do Boga.

 

Patrzcie na Moje Niepokalane Serce: Ono drży z obawy, jest zaniepokojone losem, który was czeka, jeśli nie przyjmiecie naglącego wezwania waszej Mamy. Powróćcie, Moje dzieci. Nigdy nie byłyście ani tak zagrożone, ani w takiej potrzebie jak dzisiaj. Powróćcie do Boga, który oczekuje was z miłosierdziem i miłością Ojca.

 

Zachowujcie Jego prawo i nie pozwalajcie zwodzić się grzechowi. Nie obrażajcie więcej Mojego Syna Jezusa już tak znieważanego!

Czas, jaki wam pozostaje, jest krótki. Moja godzina nadeszła i Ja Sama interweniuję, aby was uratować.

 

Wejdźcie do Mojego Niepokalanego Serca. Ono jest schronieniem ofiarowanym wam przez Mamę. W nim znajdziecie wszystko, co wam przygotowałam, aby przejść straszliwe godziny oczyszczenia.

 

Do Mojego schronienia powinien wejść teraz cały Kościół, z Papieżem, Biskupami, Kapłanami oraz wszystkimi wiernymi. Po to właśnie prowadzę cię do wszystkich zakątków świata. Nadszedł czas, kiedy cała mała reszta – która pozostała wierna i z którą Jezus ustanowi Swoje Królestwo – musi wejść do Mojego Niepokalanego Serca.

 

Ten, kto nie wchodzi do tego schronienia, zostanie powalony i uniesiony przez wielką zawieruchę, która już się zrywa.  Pocieszajcie Moje Niepokalane Serce.

Moje Serce nie było nigdy dotąd tak jak teraz przeszyte cierniową koroną, uwitą z grzechów, niewdzięczności i świętokradztw, opuszczenia i zdrad – przede wszystkim ze strony Moich umiłowanych synów i dusz konsekrowanych.

 

Do niektórych z ich domów często nie mogę nawet wejść, bo zamykają przede Mną drzwi i już Mnie nie chcą.

 

Z ogrodów Bożych, którymi były, niektóre z nich stały się bagniskami: szatan wszystko pokrywa swoim błotem i niszczy.

Synowie najmilsi, pocieszajcie Mnie w Moim wielkim bólu! Przez to wyjmujecie ciernie z Serca, wlewacie balsam w rany, a wokół Mego zbolałego Serca tworzycie najpiękniejszą koronę miłości.

 

Za waszym pośrednictwem Matka Niebieska pragnie dzisiaj uratować wszystkie Swoje utracone dzieci. Wszystko, co tu przeżywasz, jest więc znakiem dawanym wam przeze Mnie. Dzięki niemu możesz pojąć, w jaki sposób – przez śmierć i ofiarę niektórych – wasza Mama przygotowuje nowe życie dla wszystkich.

                                                                                          (154, Nagasaki, 3.06.1978r.)

 

Pozdrowienia w Panu Leszek P. ze Szczecina