Co Pan / Pani sądzi o cytacie z Księgi Rodzaju rozdział 6, wersety 1-2 ?

1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. 2 Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.

Co to znaczy Synowie Boga ?
Co to znaczy córki człowiecze ?

 

 

Pożyteczne jest czytanie jednocześnie podobnych ustępów traktujących ten sam argument w „Zeszytach od 1945 do 1950”, z 30.12.1946r., na stronie 339.

 

Mówi Maria Valtorta:

 

„Słyszę wiadomość, że odkryto w grocie szkielety człowieka-małpy”. Po długim zastanowieniu mówię:

 

„Jak mogą tak twierdzić?

 

Ludzie byli brzydcy. Małpie oblicza i figury są i dziś. Być może pierwotni ludzie byli inni niż my, jeśli chodzi o szkielet”. Przychodzi mi do głowy jeszcze inna myśl: „Inni pod względem urody. Nie mogę myśleć, że pierwsi ludzie byli brzydsi od nas, bo byli bliżej egzemplarza doskonałego, jaki Bóg stworzył i który z pewnością był bardzo piękny poza tym, że był potężny”.

 

Zastanawiam się, jak to jest możliwe, aby piękno dzieła stworzenia doskonałego mogło upodlić się do tego stopnia, aby pozwolić naukowcom negować stworzenie „człowieka” przez Boga i twierdzić, że się ewoluował od małpy.

 

Jezus mówi do mnie:

 

Szukaj klucza w rozdziale 6 Księgi Rodzaju. Przeczytaj go”. Czytam.

 

Jezus pyta mnie:

 

Rozumiesz?”.

 

Nie Panie. Rozumiem, że ludzie stali się natychmiast skażeni i nic więcej. Nie wiem, jaki to ma związek z „człowiekiem-małpą”.

 

Jezus uśmiecha się i odpowiada:

 

„Nie tylko ty nie rozumiesz. Nie rozumieją mędrcy i nie rozumieją naukowcy, ani wierzący, ani ateiści. Słuchaj uważnie”.

 

I zaczyna recytować:

 

„I ponieważ ludzie zaczęli rozmnażać się na ziemi i ponieważ mieli córki, synowie Boży (lub synowie Seta) widzieli, że córki człowiecze (córki Kaina) były piękne, brali za żony te, które im się najbardziej podobały...”. Zatem, po tym jak „Synowie Boży” połączyli się z „córkami ludzkimi” i one rodziły, wyszli z tego „ci ludzie silni, sławni przez wieki”. (Są to ci) ludzie, którzy z powodu ich silnych szkieletów zaskakują waszych naukowców, którzy wyciągają z tego wniosek, że na początku dziejów człowiek był o wiele wyższy i silniejszy od dzisiejszego, oraz z budowy ich czaszki dedukują, że człowiek pochodzi od małpy. Są to zwykłe błędy ludzi wobec misterium stworzenia.

 

Jeszcze nie rozumiesz?

 

Wyjaśnię ci lepiej. Jeśli nieposłuszeństwo wobec zakazu Boga i jego konsekwencje mogły zaszczepić zło w niewinnych, ze wszystkimi różnymi tego manifestacjami, jak rozwiązłość, obżarstwo, zazdrość, pycha, chciwość, i w krótkim czasie to zaszczepienie zaowocowało bratobójstwem spowodowanym przez pychę, złość i zazdrość, jako największa dekadencja ... spowodował to drugi grzech?...”. (Drugi grzech to bratobójstwo Kaina, w odniesieniu do nieposłuszeństwa Adama, które było grzechem pierwszym - Nota redaktora).

 

Pan Jezus dalej kontynuuje, na stronie 341:

 

„....i Kain nie żałował. Zatem on i jego dzieci nie były nikim innym, jak potomkami zwierzęcia nazwanego człowiekiem... I mieli monstra za synów i córki, te monstra, którymi dziś zajmują się wasi naukowcy i które wprowadzają ich w błąd. Te monstra, które z powodu formy posiadały ogromną siłę i z powodu dzikiej piękności i bestialskiej namiętności, owoce związku Kaina i brzydkich z najbrzydszych dzieci Kaina i zwierząt, uwiodły Synów Bożych, to znaczy potomków Seta poprzez Enosa, Kenana, Mahalaleela, Jareda, (Enocha Jareda – nie pomyl z Enochem Kaina) Matuzalema, Lamecha i Noego, ojca Sema, Chama i Jafeta. Było to wtedy, kiedy Bóg, aby uniemożliwić gałęzi Synów Bożych stracenie wszystkiego w związkach z gałęzią dzieci ludzkich, zdecydował potop, aby zgasić pod wodą libido człowieka i zniszczyć monstra zrodzone z popędu płciowego bóstw bez Boga, nienasyconych w tym sensie, bo palonych ogniem szatana.

 

I człowiek, człowiek współczesny bredzi odnośnie rysów somatycznych i dołków policzkowych, i nie chcąc uznać Stworzyciela, bo jest zbyt hardy, aby uznać fakt, że został zrobiony, uznaje pochodzenie od bezrozumnych zwierząt! „Aby powiedzieć: My, sami, ewoluowaliśmy się od zwierząt aż do ludzi”. Degraduje się, degraduje się sam, bo nie chce upokorzyć się przed Bogiem.

 

I pochodzi. Och! Jeśli pochodzi! W czasie pierwszego skażenia miał wygląd zwierzęcia. Teraz nie posiada zdolności samodzielnego myślenia ani serca ani duszy, ciągle coraz bardziej związany ze złem, przyjął obraz szatana w wielu. Napisz to.... aby przeciwstawić się błędnym teoriom pseudo-uczonym...

 

Mógłbym wyjawić wielkie tajemnice. By człowiek wiedział, że czas dojrzał. Nie czas na zadowolenie tłumu bajkami. W metaforach antycznych historii kryją się prawdy kluczowe całego wszechświata... bo człowiek z wiedzy zdobędzie siły, aby podnieść się z otchłani...”.

 

 

Zatem, Jezus objawia, że grzech pierworodny był to grzech, który zepsuł nie tylko stosunek człowieka do Boga, lecz również wpłynął na naturę psychosomatyczną jego potomków, prowadząc w konsekwencji do upodlenia osoby ludzkiej, we wszystkich trzech manifestacjach: ciała, umysłu i ducha. I jeśli ten grzech jest tego zasięgu jest oczywiste, że zostaje on przeniesiony (na potomstwo) genetycznie.

 

Pan Bóg poprzez Valtortę otworzył drzwi temu Objawieniu, lecz nie mógł pogłębić tematu, który wymagał wyjaśnień, dlaczego Abel i Set byli doskonali, podczas gdy Kain, syn nieprawy był nosicielem zepsucia, bez konieczności rozróżnienia pomiędzy pierwszą Kobietą, prawowitą żoną Adama i samicą niższego gatunku od człowieka, która była zamieszana w grzech pierworodny.

 

Zatem brak wyjaśnienia tej różnicy w zapisach Valtorty był koniecznością, ponieważ temat dany Don Guido był bardzo szeroki i delikatny i wymagał osobnego objawienia, aby wyjawić w szczegółach tę rzeczywistość. Pominięcie tego wyjaśnienia przez Jezusa było, zatem w owym czasie konieczne i zamierzone, ze względu na złożoność tego tematu. I było to pominięcie przezorne, aby nie utrudnić akceptacji objawień Valtorty, już samych w sobie potężnych i które miały zawziętych przeciwników z powodów mniejszej rangi. Było również konieczne, aby wizjonerka posiadała pewne wiadomości na temat genetyki, a prawdopodobnie tak nie było. Zatem, we wszystkich objawieniach, które miały miejsce w przeszłości i w tych ostatnich Jezus, w przypadku Valtorty dostosowywał się do ówczesnej kultury. Tak wiec mówiąc o Ewie w sposób tradycyjny przypisał jej sentymenty i myśli, które były Adama, bez wyjawienia jej prawdziwej istoty. Oto skąd wypływa ta „pozorna” niezgodność; pozorna, bo oznaki i konkluzje są te same.

 

Odczekał z objawieniem odnośnie grzechu pierworodnego, aby osiągnęło właściwy skutek, gdy ludzkość będzie w stanie zrozumieć i docenić, poza wartością moralną, również jego wartość naukową. Jasne jest, zatem dlaczego Pan Bóg, w swoim zamierzeniu Miłosierdzia, interweniował dopiero teraz, aby wyjaśnić niejasności w Księdze Rodzaju. To objawienie jest sprawą niezmiernie poważną i dotyczy wszystkich trzech religii monoteistycznych, które należy przyjąć z odpowiednią powagą.

 

Przemyślmy to, co Bóg powiedział Valtorcie:

 

W metaforach antycznych historii (Księga Rodzaju) kryją się prawdy kluczowe całego wszechświata... bo człowiek z wiedzy (to znaczy ze znajomości prawdy) zdobędzie siły, aby podnieść się z otchłani...”.

 

 

„Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia,

ale teraz znieść tego nie możecie”. (Jn 16,12)

 

Teraz Pan Bóg w Trójcy Jedyny Prawdziwy przemówił do ks. GUIDO BORTOLUZZI i zdjął zasłonę z Księgi Rodzaju.

 

„Jak uczy nas, na przestrzeni stuleci doświadczenie, nie wystarcza, aby prawda jeszcze nieznana była uznana za taką, musi to uznanie zdobyć. Prawda potrzebuje znaleźć otwartą duszę wolną od uprzedzeń. I kiedy ten warunek jest spełniony, do zdobycia przekonania o jej wartości niezbędne jest, aby wszystkie elementy układanki dokładnie się dopasowały w umyśle i nie pozostał żaden punkt w sprzeczności z pozostałymi.”

 

Ważne jest, aby te Orędzia czytać i rozważać równolegle z Księgą Rodzaju, bez żadnych uprzedzeń. Te orędzia to KLUCZ i ŚWIATŁO do tajemnicy zawartej w Księdze Rodzaju np. słowo „drzewo”, „owoc”, „żebro”, czy całe zdania np. „drzewo poznania dobra i zła” albo całe wersety np. Rozdział 6, 1-2:A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.”

 

Prawdą jest, że pierwsza Kobieta << Dziecko Boże - dziecko Boga Ojca >> w Raju na ziemi jest NIEWINNA, NIEWINNA, NIEWINNA. To Adam wpadł w pychę i jest winny grzechu pierworodnego. Gdy Adam zgrzeszył, Pierwsza Kobieta – Dziecko Boże, przyszła prawowita żona Adama miała około 2 latka. Książka księdza Guido nie zaprzecza Księdze Rodzaju, ale ją uzupełnia i oświeca Światłem Ducha Świętego, jest Kluczem do Wielkiej Tajemnicy zakrytej dla nas do tej pory. Gdy człowiek poznał budowę komórki na poziomie genów, chromosomów, to teraz może zrozumieć tajemnice ukryte w Księdze Rodzaju. Pan Bóg wyjaśnił przez księdza Guido najboleśniejszą prawdę o korzeniach naszego drzewa geanalogicznego, spowodowaną przez grzech pierworodny.

Orędzia, objawienia i wizje ks. GUIDO BORTOLUZZI, są bardzo szczegółowe i dokładne. Ewa z Księgi Rodzaju, to osobnik żeński - inkubator dla pierwszego człowieka Adama, ewa z Księgi Rodzaju jest „drzewem dzikim”, grzech pierworodny doprowadził do skrzyżowania człowieka i „drzewa dzikiego”. Drzewo geanalogiczne człowieka zostało skażone. Plemnik Adama - Syna Boga Ojca połączył się z jajeczkiem osobnika żeńskiego bez duszy (zwierzęcia) przez współżycie płciowe dwóch różnych gatunków ( grzech pierworodny ). Owocem tej krzyżówki jest Kain – owoc zła, Adam poznał owoc zła, zaraz jak tylko narodził się Kain, gdy Kain zabił Abla, Adam uświadomił sobie co zrobił, ale już było za późno.


Gdy Adam skosztował na własne życzenie bez ingerencji Boga Ojca - Stwórcy z drzewa geanalogicznego ewy – inkubatora - zwierzęcia uszkodził układ DNA Człowieka i Człowiek stał się << dzieckiem człowieka >>, a nie << Dzieckiem Boga >> dlatego, Pan Jezus został posłany na ziemię, aby nas uratować - adoptować.

 

Fragment książki ks. GUIDO BORTOLUZZI

 

Ewa: „drzewo znajomości dobrego i złego”

§ 183 W ciągu kolejnych dni rozmyślałem nad tym, co widziałem i słyszałem i robiłem notatki. W chwilach najmniej oczekiwanych przychodził mi do głowy ten czy inny epizod. Pierwsza rzecz dotyczyła tego „zwierza-pomostu”, który w końcu połączyłem z ta samicą, którą już widziałem we „śnie proroczym” dotyczącym „grzechu pierworodnego”: ten epizod powrócił mi jasno w pamięci, chociaż zawsze starałem się go zapomnieć, bo wierzyłem, że jest to rezultat autosugestii.

Zrozumiałem, kim była Ewa i widziałem, że należała do „drzewa dzikiego”, do gatunku ancestrów. Teraz jej rola wydawała mi się jasna.

Podsumuję:

Jako „narzędzie” stworzenia, Ewa była dwa razy PRZYCZÓŁKIEM MOSTU”, to znaczy zapłodniona z mocy Boga. W obu przypadkach, żaden gen ancestralny nie przeszedł do Synów Bożych, bo:

a) aby stworzyć pierwszego Mężczyznę, Pan Bóg stworzył w niej zarówno jajeczko nowego gatunku ludzkiego, jak i plemnik, który je zapłodnił;

b) aby stworzyć Kobietę, Pan Bóg stworzył w niej tylko jajeczko gatunku ludzkiego, ponieważ plemnika dostarczył młody ojciec, Adam, w czasie snu.

W tym samym czasie Ewa była „dla Adama” również „DRZEWEM” (§133) „znajomości” Dobra i zła”:

1) była „dzikim drzewem genealogicznym znajomości w sensie biblijnym Dobra czy o Dobru”, kiedy była narzędziem Stworzyciela, aby dać życie Kobiecie.

2) ale Ewa była również „drzewem znajomości zła czy o złu”, kiedy „nie z woli Boga, lecz z woli Praojca ludzkości (Rz 8,20) przyczyniła się realnie do urodzenia Kaina poprzez swoje jajeczko ancestralne, ze swoimi chromosomami i genami, zgodnie z naturalnymi prawami genetyki, „wystawiając (gatunek ludzki) na zepsucie”.

W tym przypadku, Ewa była rzeczywiście „matką Kaina, to jest „POMOSTEM” pomiędzy dwoma czystymi gatunkami, w przeciwieństwie do sytuacji, kiedy była tylko „PRZYCZÓŁKIEM MOSTU” dla „Synów Bożych”, „POMOSTEM” fatalnym!

W tym ostatnim przypadku Ewa była też „PRZYNETĄ” dla Adama, bo wzięła go na wabika, kiedy młody Mężczyzna chciał, to znaczy myślał, że może czynić „tak jak Bóg”.

Eris sicut dii..., w sensie negatywnym. Łudził się, że może zrodzić stworzenie ludzkie doskonałe z tą samicą, czy „dzikim drzewem genealogicznym”, które wydało już dwa piękne owoce, najpierw jego a potem Dziewczynkę. I (drzewo –nt) było „wdzięczne na wejrzeniu, w porównaniu z innymi samicami ancestralnymi i było „pożądliwe dla poznania” w stosunku płciowym (Rdz 3,6).

Oto wyjaśnienie, dlaczego Ewa „JEST W ŚWIETLE”(§64). Ewa „jest kluczem do misterium” (tajemnica wyszła na światło dzienne – nt.). Jest po raz pierwszy ujawniona jej prawdziwa natura i dowodzi niewinności absolutnej prawdziwej Kobiety, Córki i prawowitej Żony Mężczyzny, która, kiedy był popełniony grzech pierworodny miała tylko jeden rok lub dwa lata, jak to opowiem na następnych stronach.

 

Cała książka ksiedza Guido Bortoluzzi:

Księga Rodzaju – format PDF

 

Kopia książki na tv-pustelnia.pl:

Księga Rodzaju – format PDF